Niepokalanów
Niepokalanów
Niepokalanów, 96-515 Teresin k. Sochaczewa · tel. +48 46 864 22 22, fax +48 46 861 34 90 · e-mail: klasztor@niepokalanow.pl
Konto Bankowe, adres, kod BIC (Swift) · NIP 837-101-81-51 · Regon 040012420 · na żywo z bazyliki


Pogotowie Modlitewne

Pogotowie Modlitewne Rycerstwa Niepokalanej
pod patronatem Maryi Niepokalanej
i św. Maksymiliana M. Kolbego

PMRN Księga intencji Świadectwa Wstawiennicy
Napisz świadectwo
(Wpisz: nie jestem)

Świadectwa

SARA33A | Dnia 07.12.2007
Dziękuję, Matko, za opiekę.
Anna Maria | Dnia 07.12.2007
Pragnę podziękowoać za wielomiesięczną modlitwę w intencji mojej córki. Mimo niesamowitego zagrożenia, urodziła zdrowego synka. Będzie miał na imię Daniel. Modliło się o to bardzo dużo ludzi. Diękuję Maryi i Wam, drodzy, za modlitwę wstawienniczą.
Hania | Dnia 25.11.2007
Moja córka bardzo dużo podróżuje. Boję się, aby nie stało się jej nic złego. Dlatego zawsze proszę o modlitwy o szczęśliwą i bezpieczną podróż dla niej. Córka zawsze szczęśliwie powraca do rodzinnego domu. Dlatego serdecznie dziękuję wszystkim za modlitwy w tej intencji.
Maria | Dnia 08.11.2007
Prosiłam o modlitwę w intencji pojednania i powrotu męża do rodziny. Mąż powrócił do nas w najbardziej dla nas niespodziewanym czasie, w przeddzień święta Zwiastowania (marzec br.).
Bogu niech będą dzięki.
Niech będzie pochwalone imię Maryi i Matki Niepokalanej za wszystkie łaski i pomoc ludzi modlących się w naszej sprawie.
mama | Dnia 24.10.2007
Kilka długich miesięcy temu prosiłam o modlitwe w intencji mojego syna, studenta, który z powodu choroby musiał przerwać studia. Teraz po wakacjach z nowym zapałem i siłą rozpoczął na nowo rok uniwersytecki, gdyż czuje się dobrze.
Serdeczne Bóg zapłać wszystkim, którzy modlili się ze mną w intencji mojego syna. Niech Bóg wam za to wszystko wynagrodzi. Wdzięczna matka
Hania | Dnia 14.10.2007
Prosiłam o modlitwę w intencji mojej córki Agnieszki. Córka dziękuje Bogu za opiekę nad nią. Pan Bóg pozwolił jej szczęśliwie powrócić z podróży do rodzinnego domu. Prosiłam też o modlitwę o łaskę zdrowia dla mamy. Mama też czuje się już trochę lepiej. Z całego serca dziękuję wszystkim za modlitwy.
Amber | Dnia 29.09.2007
Dziękuję za pomyślność, dobrobyt i zdrowie, za pokój serca, za bliskość Boga i każdy cud w moim życiu.
Rafał | Dnia 01.09.2007
Modliłem się już długo, abym właściwie rozeznał swoje powołanie. I Pan Jezus przez posługę mojego spowiednika i kierownika duchowego ks. Cezarego dał mi światło, że moim powołaniem jest bycie bratem zakonnym. Bóg zapłać!
Mala | Dnia 31.08.2007
Modliłam się o zmiany w swoim życiu, o wiarę w siebie. Właśnie dostałam nową, upragnioną pracę. Całym sercem dziękuję Bogu za to, że mnie nie opuszcza!
Mala | Dnia 31.08.2007
Dziękuję Bogu za ufność, za spokój i harmonię serca, za dar wiary, nadziei i miłości. Wdzięczna jestem za cud Jego obecności w moim życiu.
| Dnia 22.08.2007
Prosiłam o modlitwę w intencji wyzwolenia mojego męża z choroby alkoholowej. Mąż jest już po terapii. Nie pije. Nadal kontynuuje terapię. Bóg zapłać. Modlitwa przez wstawiennictwo Maryi czyni cuda.
Anna Maria | Dnia 16.08.2007
Chcę złożyć kolejne świadectwo w sprawie mojej córki Małgorzaty, która jest w szóstym miesiącu ciąży. Kolejne bardzo dokładne USG wykazuje, że dziecko rozwija się prawidłowo. Było niezwykle wielkie zagrożenie jakiegoś uszkodzenia dziecka z powodu leków, którymi była leczona. Wasze modlitwy dają nam nadzieję. Bardzo dziękujemy. Pragnę, jak się trochę pozbieram, zostać wstawiennikiem.
ula | Dnia 15.08.2007
Dziękuję Ci, Matko kochana, za wysłuchanie mojej prośby. Prosiłam o pomoc w pisaniu pracy licencjackiej oraz o szczęśliwą obronę. Pisanie pracy ukończyłam w terminie. Praca została oceniona bardzo wysoko i obroniłam się na ocenę bardzo dobrą. Dziękuję Wam, kochani Wstawiennicy, za modlitwę. Ja też jestem wstawiennikiem i sama doświadczyłam skuteczności właśnie takiej formy modlitwy. Serdeczne Bóg zapłać!
jarek | Dnia 13.08.2007
Bardzo, bardzo dziękuje za modlitwę do Najcudowniejszej Panny i Jej najukochańszego Syna Jezus Chrystusa, za zdrowie mojej mamy, aby nie trzeba było operować i żeby zdrowa szybko powróciła ze szpitala do domu. Mama jest już w domu i nie trzeba było operować. Wierzę, że dzięki modlitwom szybko powróci do zdrowia. Najserdeczniejsze Bóg zapłać za modlitwę.
Wanda | Dnia 10.08.2007
Dziękuję za modlitwę, a Niepokalanej za wysłuchanie prośby - za dobre przygotowanie, pokój serca i zdanie siedmiu egzaminów.
Monika | Dnia 26.07.2007
Ja też zdałam dzieki Waszej modlitwe. Dzieki Ci, Boże!
anula | Dnia 01.07.2007
Dziękuję za modlitwy, sprawy, o których pisałam, zostały rozwiązane pozytywnie. Chwała Niepokalanej.
Urszula | Dnia 03.06.2007
Chcę podziękować za modlitwy w intencji mojego brata Mariusza, który był zarażony WZW B od 14 lat i nie wiedział. Zakwalifikował się na leczenie interferonem, lekarz powiedział, że tylko 27 jest wyleczonych, a brat miał bardzo dużo tego wirusa w organizmie. Ale dzięki Bogu po półrocznej kuracji okazało się, że jest zdrowy. Dziękuję Maryi za wyproszenie łaki zdrowia dla brata.
Agata | Dnia 02.06.2007
Dawno prosiłam o modlitwę za mojego tatę, aby rzucił palenie raz na zawsze. Minęły już 2 lata, a on nadal nie pali. Dziękuję! Prosiłam też o modlitwę za rodziców, aby się pogodzili. Niestety, rozwiedli się, ale na szczęście żyją w zgodzie. To jest chyba lepsze od codziennych kłótni. Serdeczne Bóg zapłać!
patii | Dnia 29.05.2007
Już nie mam siły. Właśnie siedzę i płaczę, tracę wiarę, że wreszcie stanie się cud i moja mama, która kocham ponad życie, przestanie pić! Jest alkoholiczką od zawsze. Tyle razy już się leczyła i bez efektu. Teraz zaczęła pracować. Myślałam, że coś się zmieni, ale nic, ciągle ten koszmar trwa. Od zawsze powierzałam ją opiece Matce Bożej, nawet nosi na łańcuszku Matkę Bożą, którą jej dałam. Wierzę, że to ją chroni od złego, że zawsze wraca do domu, gdy ja szaleję z rozpaczy, gdzie jest! Ale czy nadejdzie dzień, że to się skończy, że będzie szczęśliwa i trzeźwa? Mam 24 lata i całe życie się o to modlę, i już nie mam siły. Nikt tego nie potrafi zrozumieć, ten, kto nie ma podobnie.
Gosia | Dnia 27.05.2007
Modliłam się o szczęśliwy i lżejszy poród kolejnego dziecka oraz o obecność w tych chwilach mojego zapracowanego męża. Wstawiennictwo Matki Najświętszej, a także św. Gerarda, o. Stanisława Papczyńskiego i św. Joanny Molli było na tyle skuteczne, że pomimo długiego oczekiwania w szpitalu, poród był wyjątkowo lekki i krótki, jak na ponad 4 kilogramową zdrową i śliczną dziewczynkę - Joannę Marię. Mąż też zdążył.
Aga | Dnia 25.05.2007
Prosiłam o modlitwę, abym znalazła pracę i tak się stało. Od jakiegoś czasu pracuję i jestem bardzo z tej pracy zadowolona.
Rafał | Dnia 17.05.2007
Pragnę się podzielić świadectwem:
1. Ja i moi koledzy zdaliśmy dwa egzaminy.
2. Moja ciocia rzuciła palenie.
3. Pragnę również powiedzieć, że czuję obejność Pana w swoim życiu.
Anna Maria | Dnia 04.05.2007
Drodzy Wstawiennicy, od marca proszę Was o modlitwę za moją córkę, która nie wiedząc, że jest w ciąży, brała bardzo niebezpieczne leki. Na razie w 11 tygodniu badanie USG wykazuje, że dziecko rozwija się przwidłowo. Mamy nadzieję, że będzie dobrze. Prosiłam też o modlitwę o jej zdrowie, bo jest chora, i o moje zdrowie, bo jest bardzo ciężka sytuacja, a materialna jeszcze trudniejsza, brakowało mi na leki. Wiem, że to Wasza modlitwa sprawiła, ale w ostatnim czasie kilkaktotnie w sytuacji już całkiem beznadziejnej przychodziła niespodziewana pomoc - ktoś prosił mnie o wykonanie zleconej pracy, za którą dostawałam pieniądze tak, że mogłam nawet wysłać swojej mamie, która żyje bardzo biednie. Moja nadzieja jest tylko w modlitwie. Bardzo dziękuję. Będę informowała o wszystkim, co się u mnie dzieje.
Justyna | Dnia 25.04.2007
Pragnę podziękować Matce Bożej za otrzymane łaski w czasie pisania testu szóstoklasisty.
Szóstoklasistka
:) | Dnia 06.04.2007
Pragnę podziękować Wam, kochani Wstawiennicy, za Wasze modlitwy. Bóg wysłuchał moich próśb i obdarzył mnie pięknym darem - darem miłości. Po latach długiego czekania spotkało mnie ogromne szczęście, tak wielkie, że aż boje się, że nie jestem w stanie go unieść... Wierzę, że Bóg będzie nas prowadził do końca. P.S. Wszystkim, którzy już utracili nadzieję - nie ustawajcie w modlitwach, Bóg pragnie Waszego szczęścia. Czasem każe na nie długo czekać, ale to nie znaczy, że się spóźnia. Pewne rzeczy muszą po prostu dojrzeć. Chwała Panu!
Rafał | Dnia 29.03.2007
Na początku Wielkiego Postu prosiłem o modlitwę, aby ten Wielki Post mnie przemienił. I rzeczywiście tak się stało. Zmieniłem swoje życie w różnych dziedzinach życia. Pan Jezus dla mnie bardzo dużo robi. I za to dziękuje Panu Jezusowi. Dziękujmy Panu, bo jest dobry.
s.Mira | Dnia 14.03.2007
Kochani, dziękuję Wam za każdą modlitwę wznoszoną do Pana przez wstawiennictwo Niepokalanej Mamy w intencji mojego wujka Krzysztofa. Pan okazał już swoją wolę, co do wujka choroby i niech będzie za to uwielbiony!
Wujek Krzysztof zmarł w pierwszą sobotę miesiąca, po spowiedzi świętej, po przyjęciu sakramentu namaszczenia chorych i z Jezusem w sercu!
Wierzę mocno, że to Wasze modlitwy wybłagały tak cudowną śmierć.
Szczególne podziękowania kieruję do OK, którzy wzruszali mnie swą otwartością serca i "cichutko" zamieszczali modlitewne prośby za wujka na tej stronie...
Dziękuję też moim siostrom, które były ze mną duchowo przy wujku podczas jego choroby. Dziękuję Wam wszystkim. Trwajmy mocno w wierze!
Marcin | Dnia 11.03.2007
Ponad rok temu prosiłem o modlitwę o przyjście na świat naszego dziecka. Bóg wysłuchał moich prośb i modlitw i od 5 miesięcy jestem szczęśliwym ojcem małej Matyldy! Bóg jest miłością i jak małe są słowa, którymi chcę tutaj oddać wdzięczność i miłość wobec Niego! Chwalmy Pana, On daje nam to, o co Go prosimy!
Leon | Dnia 10.03.2007
Po 25. latach małżeństwa odeszła ode mnie ukochana żona. Wtedy myślałem, że cały świat się na mnie zawalił. Ponieważ jestem człowiekiem bardzo wierzącym, postanowiłem ją odzyskać z pomocą Maryi, o. Pio i oczywiście z pomocą miłosierdzia Bożego. Codzienna gorąca modlitwa, a przede wszystkim różaniec, doprowadziły do tego, że moja ukochana żona wraca do mnie, żałując tego, co się stało. Wytrwałość i wiara (bo to trwało 2 lata) doprowadziły do tego, że Pan miłosierny zezwolił nam się znowu odnaleźć. Chcę podkreślić, że to nie z powodu moich modlitw, ale ze względu na nieograniczone miłosierdzie Boże, które będę chwalił na wieki, się to stało.
magdalena | Dnia 09.03.2007
Chcę serdecznie podziękować za Wasze modlitwy. Dla mnie to cud, że zostały wysłuchane. Choć czuję, że nie jestem godna takiego miłościerdzia, bardzo pragnę podziękować Wam za modlitwy i Bogu za okazane miłosierdzie. Teraz wiem, że najważniejsze to ufać - ja zaufałam, nie miałam innego wyjścia i nie żałuję. Teraz już nie zwątpię. Serdecznie dziękuję.
aaaaa | Dnia 08.03.2007
Bóg zapłać za modlitwę - znalazłam pracę, o jakiej nawet nie myślałam. Mam 54 lata, w Nepokalanej była moja jedyna nadzieja i zostałam wysłuchana.
mama | Dnia 07.03.2007
Dziękuję za modlitwę w intencji mojego syna. Stan jego zdrowia znacznie się polepszył, bierze lekarstwa i powrócił już na Uniwersytet. Odzyskał chęć do życia i do studiowania. Kuracja jeszcze nie skończona, lecz nie ma niebezpieczeństwa i jest nadzieja na poprawę.
| Dnia 03.03.2007
Prosiłam o nawrócenie dla mojego brata. Nie przystępował do Sakramentu Pokuty wiele lat. Przystąpił do spowiedzi i Komunii św. w dniu swojej śmierci, mimo iż nie wiedział, że jego choroba jest śmiertelna. Chwała Panu i Maryi Niepokalanej.
Ola | Dnia 20.02.2007
Przez długi czas modliłam się, by Pan Bóg objawił swoją wolę względem mnie i mojego chłopaka. 3-4 miesiące temu był między nami bardzo trudny czas, dużo napięć, problemów w domu mojego chłopaka i problemów z rodzicami. To wszystko doprowadziło do rozstania. Była to jego decyzja. Nie mniej jednak przez te ostatnie 3 miesiące cały czas mieliśmy kontakt. No i w ostatnią niedzielę Rafał poprosił mnie, czy nie mógłby do mnie wrócić.
Wiem, że mnie kocha, że zrozumiał wiele spraw, ja zresztą również. I chce spędzić resztę życia ze mną. To jest tak, jakbyśmy dostali drugą szansę. Bardzo pragnę ją dobrze wykorzystać i powierzam to Matce Najświętszej i Chrystusowi, by umacniali tę więź, która na nowo się utworzyła i prowadzili nas właściwa drogą. Chwała Panu!
teściowa | Dnia 15.02.2007
9 lutego 2007 r. moja synowa Kasia urodzła zdrowego synka, ale poród był tak ciężki, że miała złamane żebro, które uszkodziło płuco. Doszło do wewnętrznego krwotoku i odmy opłucnej. Jej stan był krytyczny. Dokonano operacji, ale lekarze twierdzili, że stan jest bardzo ciężki. Poprosiłam o modlitwę wszędzie, gdzie tylko mogłam - wysyłałam intencje, zamówiłam Mszę św. Po dwóch dniach stan znacznie się poprawił. Obecnie Kasia odłączona jest od wszelkiej aparatury i przytula dzieciątko do seca. Wkrótce będzie mogła karmić, jak odstawią antybiotyki i leki przeciwbólowe. Chwała Panu i dziękuję za wasze wsparcie modlitewne.
Agata | Dnia 09.02.2007
Dziękuję Matce Niepokalanej! Dzięki Jej opiece i Waszym modlitwom zdałam wszystkie egzaminy tej sesji za pierwszym razem. Bóg zapłać.
aga | Dnia 08.02.2007
Zawierzyłam Bogu całe moje życie, zaufałam Mu i chcę, żeby zawsze mi towarzyszył. Niedawno poznałam wspaniałego chłopaka, kocham go całym sercem. Wiem, że to Bóg mi go zesłał. Mimo tego, że teraz przechodzę ciężkie chwile, mój chłopak jest ze mną i wspiera mnie. Wierzę, że kochany Bóg pozwoli mi być zdrową i pozwoli na tą piękną miłość, którą nas obdarzył. Wierzę głęboko, że dzięki błogosławieństwu Bożemu razem pokonamy moją chorobę i będziemy w miłości całe życie dziękować za to kochanemu Bogu.
marta | Dnia 08.02.2007
Od stycznia jestem wstawiennikiem i modlę się w intencjach osób, które potrzebują modlitewnego wsparcia. Sama proszę Maryję o łaski dla siebie i swojej rodziny. Chcę podzielić się świadectwem ogromnej potęgi modlitwy. Gorąco prosiłam Matkę Bożą, by moja siostra znalazła pracę. Przez wiele miesięcy bezskutecznie jej szukała. I właśnie dziś niespodziewanie otrzymała propozycję ciekawej pracy na stanowisku, które jej bardzo odpowiada. Wierzę, że Matka Boża, a także wstawiennictwo św. Teresy od Dz. Jezus pomogło mojej siostrze i moje modlitwy zostały wysłuchane. Dziękuję Ci, najukochańsza Matko!
aga | Dnia 30.01.2007
Zdałam wszystkie egzaminy w sesji. Wierzę, że to dzięki wstawiennictwu Maryi.
rena | Dnia 01.01.2007
Dzięki Niepokalanej moja córka przystąpiła do spowiedzi. Mąż potrzebuje jeszcze modlitw - nie był u spowiedzi od 14 lat.
| Dnia 30.12.2006
Dziękuję Maryi Niepokalanej za powrot Oli do domu. Jej mama ufa, że to za przyczyną modlitwy PMRN. Ja również ufam, że to Niepokalana sprawiła powrót Oli do domu i zerwanie ze złym człowiekiem.
Bożena | Dnia 27.12.2006
Bóg zapłać wszystkim za modlitwę w sprawie rodziny mojego brata. Konflikt pomiędzy moim bratankiem a jego mamą, który wydawał się nie do rozwiązania, został niespodziwanie rozwiazany.
Evita | Dnia 11.12.2006
"Bóg daje do zrozumienia! Doskonałość - przez cierpienia"
Już w ciąży dowiedziałam się, że moja córeczka będzie chora, bardzo chora. Wykryto u niej bowiem niedorozwój lewej komory serca. Wszyscy lekarza nie dawali jej właściwie szans. Ja zaraz chwyciałam za różaniec i modliłam się gorliwie za jej życie. Pamiętałam bowiem, że Matka Boża obdarza wielkimi łaskami wszystkich, którzy się do niej uciekają.
Moja córeczka urodziła się, ale po pierwszej operacji zatrzymało się jej serduszko. Była reanimowana, ale udało się. Lekarze byli w szoku. To było dokładnie 13 maja! Wierzę, że to cud wyproszony nam przez Niepokalaną, najlepszą Matkę.
Obecnie moja córcia ma 2,5 roku, przeszła trzy skomplikowane operacje, rozwija się rewelacyjnie. Wie, co to różaniec i potrafi odmówić [i]Zdrowaś Maryjo...[/i] A ja? Ja ponownie oddałam się Matce Bożej, zorganizowałam (oczywiście z pomocą) Małe Rycerstwo Niepokalanej w naszej parafii, bo wiem, że mam tu na ziemi jeszcze coś do zrobienia...
Każdego dnia dziękuję Matce Przenajświętszej, że raczyła na mnie spojrzeć i błagam Ją, aby za Jej pomocą stawała się lepszą matką i żoną.
lili | Dnia 11.12.2006
Będę co dzień modlić się za te prośby i błagania.
leo | Dnia 10.12.2006
Chwalę Boga, który był, jest i będzie na wieki! Chociaż opuściła mnie ukochana żona po 25. latach małżeństwa. Wierzę w Niego i ufam tylko Jemu! Polecam wszystko Jego miłosierdziu i pokornie czekam. Modlę się także za mojego współbrata, który twierdzi, że nie ma Boga.
maria | Dnia 09.12.2006
Chcę podziękować tym, którzy od przeszło tygodnia (lub dwóch) modlą się w intencji mojego syna
nie pamiętam | Dnia 02.12.2006
Bóg zapłać za modlitwę wszystkim Wstawiennikom w intencji mojej koleżanki Alicji, która miała operację na "oponiaka". Jest już w domu. Sama bardzo dużo się modliła i nasza Wstawienników modlitwa pozwoliła Jej umocnić wiarę, zachować spokój i odczuwać opiekę Boga.
AGA | Dnia 03.11.2006
Kochani, niedawno prosiłam Was o modlitwy w intencji 5-letniego Patryczka Sarniaka. Prosiłam o ulgę w cierpieniach i jeśli jest taka wola Pana Boga, to o uzdrowienie. Patryczek już nie cierpi.
Z wielkim bólem w sercu informuję, że dnia 31 2006 r. o godz. 7:10 odszedł nasz dzielny rycerz Patryk Sarniak. Nie cierpiał, odchodził w ramionach swoich kochanych rodziców. Chciał jeszcze tyle powiedzieć, ale nie dał rady... W nocy pojawiły się problemy z oddychaniem. W sobotę o godz. 11 odbędzie się ostatnie pożegnanie naszego najukochańszego rycerza Patryka, a nabożeństwo żałobne o godz. 12. Żegnać go będziemy w kaplicy na cmentarzu przy parafii pw. Ducha Świętego w Tychach - na Żwakowie przy ul. Myśliwskiej.
Piotr | Dnia 01.11.2006
Bardzo dziękuję wszystkim wstawiennikom za modlitwę. Wszystko dobrze się ułożyło i dalej się dobrze układa
Dzieła SpecjalneDzieła Specjalne ProwincjiDzieła specyficzneO Niepokalanowie
Copyright © MI Polska 2011
  |  Website Crafted by  YURIYZAREMBA  |  Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2012 by Nick Jones. GNU Affero GPL v3.